Wpis który komentujesz: | Wczoraj w sumie nic nadzwyczajnego. Zreszta nic lepiej nie mowie bo znowu ktos mi wypomnial ze mam za duze wymagania i wogole jestem taka tylko bling bling heh. Zostalam razem z reszta zaproszona do Szczura. Pogadalismy, wypilismy itd. A najlepsza byla jego mama. Heh jej trzeba poprostu posluchac. Ma w sobie wiecej pozytywu niz wiekszosc mlodych. Za moje zdrowie na dywan ktos niechcacy wylal 0,75. Smierdzialo jak z meliny dlatego szybko sie zmylam. Dzis znalazlam pewne dwie plyty o ktorych zupelnie zapomnialam Jodeci i Kellsa&P.A. Teraz siedze i sie nimi ciesze Jodeci - Fun Tonight |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |