made_in_thailand
komentarze
Wpis który komentujesz:

ZDJĘCIE.
zdjęcie z okresu... z tego, co wiem, to chyba sprzed około trzech lat.
na zdjęciu stół zastawiony różnymi potrawami (rozpoznaję sałatkę Teściowej i chyba sernik, też Teściowej, papryczki, szynka,0), 4 szklanki, 8 kieliszków (4 szampanowe i 4 mniejszego formatu, nie wiem do czego, mój savoir-vivre podupadł w kwestii kieliszków, wiem za to jak układać sztućce,0), dwie butelki Martini (jedna pełna, jedna pusta, obydwie, bo Iwona bardzo lubi Martini,0), 7up (nieotwarty,0), Mirinda (wypita do nieokreślonego punktu,0), biały czajnik na podgrzewaczu, dwie świeczki palące się ciepłym, żółtym płomieniem...
w tle: dwa dobrze znane mi obrazy, jeden owalny, drugi prostokątny, biała ściana, dzisiaj bardziej... znam ten kolor, nazywa się "bright peach". jasnobrzoskwiniowy. z brzoskwinią ma niewiele wspólnego.
na małej sofie przy stole, poniżej obrazów, siedzi dwójka uśmiechniętych ludzi. Mężczyzna i Kobieta. Oboje to Ważne Osoby.
ON: Mój Przyszły Mąż. Niebieska koszula, zapięta tylko do przedostatniego guzika (lubię jak je tak nosi:,0) ,0), czarny garnitur, nieco dłuższe niż teraz, czarne, kręcone włosy, do ramion. Bródka, wąsik, śmieszne ciemne okulary w brązowych oprawkach. I pekaesy:,0) Tak dobrze znam tą Twarz w innych wydaniach, gładkich, nieogolonych, zaspanych... Zawsze Kocham ją tak samo:,0) To niesamowicie przystojna Twarz:,0)
ONA: Moja Przyszła Teściowa. Krótkowłosa blondynka. Jasnobłękitna bluzka.
Patrzą na siebie... I szczerze uśmiechają się do siebie (to taki rzadki widok kiedy są razem,0), może z powodu okularów, a może po prostu, najnormalniej w świecie się uśmiechają?
Zdjęcie, które pomaga zapomnieć jak bardzo mi zimno i jak cholernie wszystko mnie boli. Muskam je palcami i wiem, że ON JEST MÓJ:,0) I jest już ciepło, i oddycham normalnie...:,0)

HA! Myśleliście, że umiem pisać tylko smuty? ;,0)

end

Inni coś od siebie:


Nie można komentować
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem
oznaczeni są użytkownicy nlog.org)