Wpis który komentujesz: | Umowilam sie z kolega na 10 rano. Sama dalam mu prykaz,zeby sie nie spoznial bo bede miala ostry dzien i w ogole nie mam czasu na glupoty:,0) Jednak Pocoloco miala ciezka noc i nie zwazajac na to,ze ma duzo roboty wstala o 9 rano ledwo zywa. Adas przyszedl o czasie. A Pocoloco w proszku. W szlafroku,pije kawe, probuje znalezc jakis ciuch(Boze,ja nie mam w co sie ubrac;,0) Powoli dochodzilam so siebie i wzielam sie za robienie makijazu. Adas widzac moje spowolnione ruchy, poderwal sie z lozka,wyrwal pedzel z reki i mowi:daj dzieciaku, ja Ci pokaze jak to sie robi:,0) Dotychczas myslalam, ze nie uczy sie ojca robic dzieci:,0) Dal rade chlopak,nie ma co. Wygladam jak matrioszka i na bank dostane pelny etat w cepeli:,0) |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
magdalenka_remix | 2004.04.22 02:23:42 umaj teraz jego :D:D:D toja | 2004.04.22 00:23:26 to za ten zapewniony etat w cepeli Adasiowi się chyba podziękowania należą :D wanilia | 2004.04.22 00:05:05 Ten problem z ubarniem widze że nie dotyczy tylko mnie ;p gratulejszyn :) lil_m | 2004.04.21 23:20:23 wow :P niezle .. a'propo ciuchów .. ja codziennie krzycze do mamy "maaaamooooooo nie mam się w co ubrać" :D hehe mozayka | 2004.04.21 23:10:40 ...nie ma jak mezczyzni:))...i te ich zdolnosci ukryte..pozdro dla Ciebie i oczywiscie Adasia:)) http://mozayka.blog.pl kokobiz | 2004.04.21 23:02:08 cepelia? huh kasia_ | 2004.04.21 22:41:35 gratulacje:) |