Wpis który komentujesz: | No to jestem:,0) Bylo bosko, z tym, ze dzien za krotki i nie zdazylam obskoczyc wszystkiego i wszystkich ziomkow;,0) Obywatele z Lotu nie popisali odwolujac siostry lot 2 godziny przez planowana godzina. Nieladnie, bardzo nieladnie. Juz bylysmy w ogrodku, witalysmy sie z gaska a tu dostalysmy po nosie i musialysmy niczym przekupki wloczyc sie z torbami po Wawie. Noc spedzona w hotelu i mili goscie za sciana. Wrocilam ostatecznie dzis, wymeczona ale z bananem na gebie;,0) Oczywiscie nie bylabym soba gdybym nie zaliczyla paru przygódek. Wstyd pisac o reszcie jednak moge tylko napomknac, ze wracajac mialam przesiadke w Malborku. O losie, dworzec pelen kiboli wracajacych z meczu i obstawy w postaci polijantow wyposazonych w dlugie czarne palki:,0) Z zaskoczki podbiega do mnie typ i tu co nastepuje; pani Otylia, o jak milo. Z zawodow Pani wraca? I co, jak tam z motylkiem sprawy stoja? Ja probuje wtracic, ze mi do Otyli jak swini do nieba, ale typ lekko podchmielony zdaje sie mnie w ogole nie sluchac. Pan dalej; koledzy, Otylia Jedrzejczak, nasza dziewczyna tu jest. Czuje, ze robie sie czerwona jak majtki ktore mialam na studniowce dawno temu tak na marginesie;,0) Policjanci usmiechaja sie pod nosem, mi za wesolo nie jest. Szalikowcy na mnie patrza, ludzie patrza a Pocoloco stoi rozpalona, cala w pasach i probuje sue wytlumaczyc, ze ona nie i w ogole. Uratowal mnie pociag, do ktorego wskoczylam swinskim pedem. Uslyszalam jeszcze z oddali; jestesmy z Toba. Ale ta Otylia na niesmiala nie wyglada. :,0) |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
rudaklara | 2004.05.23 17:55:54 aaaaaaaaaa!! no łaaaadnie =] toja | 2004.05.23 01:21:26 bo wiesz "u nas" , w stolicy, (hi hi hi ) to zawsze jest fajnie :) nawet jak tego plebsu się namnoży :) Zapraszamy więc:D furilla | 2004.05.22 22:59:10 hehehe !! lubie wawe mimo, ze wszyscy tak na to miasto najezdzaja !! spedzilam tam dobrych pare dni... a nawet miesiecy... czasem sama czasem z kims i zawsze bylo genialnie. Ja jak gdzies jade, to bata nie ma, zeby jakis przygod nie bylo. Ostatnio jadac do Wawy mialam przesiadke w Krakowie. Na dworcu swiatlo siadlo, ogolnie zasilanie. Pociagi nie jezdza, biletow nie sprzedaja, a moja konferencja tuz tuz. Wkurzylam sie, olalam konferencje i wsiadlam do autobusu i za dwie godziny ujrzalam piekne Tatry i Zakopane. I tak spedzilam weekend ;] emkafe | 2004.05.22 22:54:07 Ach Ty to zawsze masz pełno przygód :D ja czyli Otylia co:) | 2004.05.22 22:37:08 no jak to, jasne,ze tak;) Dzieciaku co ja tam przezylam, to nie powiem:) a w Wawie bylo super, powaznie, mimo,ze jak to ON powiedzial:eh,nie jestes z wawy, nazjezdza sie tego plebsu tu...:) to milo mi, z plebsu jestem:) toja | 2004.05.22 22:09:45 ej, a wyrwałaś kogoś po drodze? :) No jak to nie? Wiesz co ja Ci muszę napisać? Byłam pewna, że Twoja podróż do domu nie obędzie się bez jakiejś przygody. Ciekawa byłam tylko co tym razem spotka dzielną Pocoloco :) Miło było w Wawie, co ?;] lil_m | 2004.05.22 22:00:44 hehe .. no to "jesteśmy z Tobą" :P |