desperatka
komentarze
Wpis który komentujesz:

Dzień pełen wrażeń.
W pracy jakoś przezyłam, mimo całkowicie bezsennej nocy. Nawet czasem zdarzyło mi się uśmiechnąć pomiędzy ziewami. Na dodatek na koniec dna wpadł kolega, którego całe wieki nie widziałam. Miło było chwilkę sie pośmiać.
Późńiej w planie było szybciutkie wracanie do domku ale jakoś tak...zboczyło mi się z trasy i zahaczyłam o sklep Triumpha... no i to był błąd... w końcu pokazały sie majteczki do mojego bordowego staniczka.... No i ... praie 80 zeta poszłooo... Ale za to jaka frajda:,0) Kit z tym, że nie ma komu się prezentować w tym cudzie i na pewno fajniej by wyglądało gdyby troszkę mniej mi się z niego wylewało ciałka.. ale fuck it:P
Po obiadku siostra mnie namowiła na grila... Znaczy.. solarium. Sister wybiera sie na wesele a jej kolor, wciąż ziemisto-szary,nie wiedząc czemu jakoś przestał Jej się podobać, więc postanowiła posmażyć się troszkę i namówić mnie do podobnego czynu.
Dziwne uczucie.. troszke klaustrofobii mozna się nabawić. I buczy cholernie. Poza tym na koniec seansu stresior... Nie mogłam tej cholernej trumny otworzyć!!!
Pominę już fakt, że jestem generalnie osobą o karnaćji córki mleczarza, rewelacyjnie odbijającą własną skóra promienie słoneczne.... No i mówię pani grzecznie ładnie, że ja tylko troszke, delikatnie i w ogóle..
Pani wybrała program, miało być super....
No i wlaśnie czuję jak mnie wszystko pali...;/ Oczywiście skóra w kolorze świniaczka pieczonego nad ogniskiem... ale luzik... Dobrze, że nie skończylam na oddziale ratunkowym z powodu oparzeń pierwszego stopnia...

I teraz jeszcze jedna wiadomośc.
Najprawdopodobniej nie będzie mnie kilka tygodni. Postaram się jakoś czasem tu zaglądać ale nie wiem jak to wyjdzie. Nie wiem też jak ja przeżyję bez kompa....
Kto będzie przyjmował moje smutki i żale.... Kto pocieszał...
Esh... może w końcu szansa na zaczęcie jakiegoś normalnego życia... w realu.. a nie sieci....
Chociaż... już kiedyś próbwałam... I tak nic z tego nie wyszło. To chyba choroba... ale co tam, jedna z wielu:,0)

No nic, będę tęsknić...
Za wszystkimi wspaniałymi, cieplutkimi ludkami... będzie mi Was strasznie brakować...I za możliwością wygadania się na "kartach" nloga....
Nie wspominając o mojej muzyczce na dysku...

See You in the future...


Inni coś od siebie:


Nie można komentować
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem
oznaczeni są użytkownicy nlog.org)
szukajac_siebie | 2004.06.15 01:16:43

Hehe podobne mam obserwacje co do solarium.
Byłem raz w życu.
Na odwrót tylko z efektami- dajemy na pierwszy raz 7 minut no max 10 a tobie damy więcej, i nic widac nie było :|