Wpis który komentujesz: | Tak sie swietnie zabawilam w sobote na karaoke,ze do dzis mnie gardlo boli i ledwo co przemawiac moge. Pilam zdrowie wszystkich Andrzejkow na swiecie wiec beda zyli co najmniej 100 lat:) W goraczce sobotniej nocy bylo mi wszystko ledno i z checia wyspiewywalam hity z repertuaru Bryci Es. oraz Bsb. Az mi wstyd, ale co tam, mam nadzieje,ze nikt nie pamieta:) I tych tancow na stole tez....:) A dzis to pokazalam co potrafie. Tak namietnie upychalam sciagi po kieszeniach,ze spoznilam sie na kolo i jedyne miejsce jakie mi zostalo bylo naprzeciwko pani profesor. A ze kultury troche jeszcze mam to nie bede sciagac na bezczela. Oczywiscie sciagi byly tylko dla proformy, ze niby w razie czego sie asekuruje. Bo ja przeciez wszystko umialam:) |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
kjuik | 2004.12.01 16:40:24 ja tez chce na karaoke:)) w konc moze ktos doceni moj oryginalny spiew;p _antola | 2004.12.01 11:00:33 ja też robie ściągi "esekuracyjne" ..bo przecież umiemy tylko nie jesteśmy pewne swojej wiedze, conie?! ;-) sweet_taste | 2004.11.30 23:17:06 karaoke... no to musialabym sie niezle upic... nie umiem spiewac i wiem o tym... ale ciezko by bylo z tym upiciem sie, wiec poczekam... moze kiedys sie zdarzy :) mrumru | 2004.11.30 14:03:09 juuuz nie zapomniiiisz mnieeeeeee piooosenkaa Ci nie da zapoooomnieec ;D ee tam wstyd, nie takie rzeczy sie spiewalo i spiewac bedzie;) zabawa widac byla przednia ;D :** jbk | 2004.11.30 12:29:26 jak jest dobra zabawa, to nie ma znaczenia, jaki repertuar.... toja | 2004.11.29 23:51:34 ja pamietam to Twoje "spiewanie" ;P I az u mnie w miescie (haha, no wiesz) było to słychac. Z sympatii Ci radze, ze "Droga do gwiazd" to raczej Twoją drogą nie jest :) No dobra, nie bylo najgorzej. Tylko wez repertuar zmien, bo mi wstyd za Ciebie :) Buziaki ;* lil_m | 2004.11.29 20:43:42 to dobrze ze wszytko umiałas ;) pssst | 2004.11.29 20:16:53 hehe...zycie:P ;) szukajac_siebie | 2004.11.29 17:05:25 Hehe. A ja dziś na kolo też spóźniłem się, znaczy pisali podstępnie na wykładzie, na który wyjatkowo nie poszedłem (ech ta uroda prowadzącej ;) ) no więc z kolegą ww pokoju na vipowskich fotelach pisaliśmy :D elen | 2004.11.29 17:03:39 skoro umiałaś to czemu zmartwiło Cię miejsce naprzeciwko pani profesor?;) |