Wpis który komentujesz: | Zmiany zmiany zmiany... - ciepły ludek, wprawdzie gdzieś daleko ale... chyba mój... - wątpliwa przyjaźń z PKP, związana z powyższym "daleko" (wiecie jak boli pupa po dziewięciu godzinach jazdy??) - kapcie w rozmiarze 46 w moim pokoju... :) - nabytek z ostatniego weekendu - posciel pachnąca NIM... - uśmiech na twarzy, chociaż ciągle niepewność, lęk, że to wszystko rozpadnie się jak bańka mydlana... Troszkę zaniedbałam moje wpisy ostatnio, jakoś nie miałam do nich serca. Działo się dużo dobrego, sporo złego... ale któś trzymał mnie za rękę, troszczył się, pozwalał wypłakać się w mankiet i pogłaskał po głowie... Może kiedyś opowiem w jaki śmieszny sposób można poznać człowieka, i jak to sie w życiu wszystko dziwinie plecie, jak w momencie kiedy widzi się już dno, nagle dzieje się coś, co pozwala się od niego odbić... Desperatka z uśmiechem spogląda na telefon. Jutro na 12 do pracy. Znowu przegada przynajmniej połowę nocy :D |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
v | 2004.12.04 12:33:49 uśmiechnięte i pełne nadziei - powodzenia desperatka | 2004.12.02 16:16:32 :) I tak ja Ciebie bardziej:D k-t | 2004.12.02 00:30:23 :)))))))))))) PS. pierwsza!! |