suplement
komentarze
Wpis który komentujesz:

jedyna rzecza jakiej nie potrafie zrozumiec przez te wszystkie lata, to kobieca zdolnosc do zmian nastroju.
do dzis, przez te wszystkie miesiaca, lata juz nawet, nie potrafie przyzwyczaic sie do tego, ze jednego dnia jest dobrze, a nastepnego nie.

owszem, kazdy ma prawo do tego, zeby miec zly dzien, nie przecze. jednak w Jej przypadku, zly dzien rowna sie: dzien bycia sama, dzien bez odzywania sie, dzien kiedy mnie jest zle.

zdolnosc adaptacji do srodowiska to podobno najwieksza sila czlowieka. u mnie to jednak ona nie dziala. nie umiem, chce!, ale do cholery! nie umiem przyzwyczaic sie do tego, ze jednego dnia jest, pisze smsy, dzwoni, puszcza strzalki, a nastepnego... cisza. jedna, dwie strzalki w przeciagu calego dnia.
niszczy mnie to... mnie i nas.

Inni coś od siebie:


Nie można komentować
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem
oznaczeni są użytkownicy nlog.org)
expresja | 2005.06.23 09:32:30

nono, jedno głupie słowo i PYK i BUM, na serio

pfscolka | 2005.06.23 00:35:04

o kobiecych nastrojach moge ci duzo powiedziec - sama tak mam,
wystarczy jedno glupie slowo i juz potrafi popsuc caly dzien,
i ona nie robi tego specjalnie, ona nie zapomina o tobie, moze po prostu woli sie w ogole nie odzywac niz zadzwonic, napisac smsa bo wie ze jesli powiesz cos chocby nieumyslnie, albo cos co nie bedzie tak jak ona by tego chciala to to sie odbije na tobie ? moze woli milczec niz wiedziec, ze po ktoryms twoim zdaniu moze wybuchnac, powiedziec cos tylko w nerwach, cos czego wcale nie miala na mysli?
zgadzam sie z toba ze kobiety sa dziwne - sama nia jestem :)

a co do tego zycia na odleglosc... wiesz skoro zyjecie juz tyle czasu ze soba na odleglosc, to moze to jest juz tylko zludzenie ? moze juz nie bedziecie potrafili ze soba zyc tak na codzien ? bo ciebie zacznie draznic to jak ona sie zachowuje w danych sytuacjach, a ja bedzie draznilo to np w jaki sposob jesz zupe ?
skoro jestescie ze soba tak na odleglosc to hmm... zaryzykuje stwierdzenie ze jestescie ze soba tylko wirtualnie...

nie znam was nie wiem jak miedzy wami jest, nie wiem w jakim jestescie wieku, praktycznie nic nie wiem, ale po tych dwoch twoich notkach doszlam do takich wnoskow, moze sie myle

rozpisalam sie strasznie, jezeli nie zgodzisz sie z ktoryms zdaniem to po prostu je wykresl uznajac ze to tylko gadanie jakiejs baby ;)
pozdrawiam