Wpis który komentujesz: | Półtorej godziny rozmowy, uśmiechu, jedzenia pomarańczy, mlaskania i malowania durnych obrazków w MSN-ie....Ja jestem totalnym beztalenciem, zawsze się śmiałam, że swojemu dziecku nie potrafiłabym nawet pokazać jak narysować domek czy drzewo.. nie wspominając o koniu... Teraz już wiem, do kogo potencjalne maluchy będę wysyłać na naukę rysunków ;) Chyba nie wyobrażam sobie dnia bez Niego... Martwię się.. tak dużo pracuje i zamiast odpocząć siedzi ze mną przed kompem... Oczka mu się kleją...widać, że ledwie się trzyma a nie da się wygonić spać.. uparciuch jeden... Dostałam buzi na dobranoc więc chyba czas do łóżeczka... A tak w ogóle byłam dzielna. I zostałam pochwalona.... za to, że jestem taka tolerancyjna... I że nie robię wyrzutów jak rozmawia z kimś innym... Nie wspomniałam jednak, że zawsze serduszko mi się kraja... jak czekam na Niego... Wyjaśniłam jednak, że przecież ma prawo mieć innych znajomych i chociaż chciałabym mieć na niego "monopol" to jednak istnieje ryzyko, że na dłuższą metę zanudzilibyśmy się sobą na śmierć... I że dopóki o mnie nie zapomina czuję się w miare spokojna.. Zaśmiał się... A mi troszkę wstyd, że tak nałgałam :) Chce Go mieć tylko dla siebie :):):):) Słucham kawałeczka, którego od Niego dostałam... Nie rozumiem ani słowa.. ale... Obiecał, że kiedyś mi przetłumaczy... Słodkich snów.... |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
kjuik | 2005.12.10 14:16:14 Zakochani sa wsrod nas;)) |