lirykp
komentarze
Wpis który komentujesz:

Recenzja płyty "Emisji spalin" Abradaba.


Nie łatwo jest opisywać album taki jak "Emisja spalin". Z jednej strony nie ma się do czego przyczepić, z drugiej zaś wychwalanie artysty tak znakomitego i zasłużonego jak dAb zakrawa o banał. Najnowszy album członka K44, jest wyjątkową pozycją, która raduje podwójnie po naciśnięciu play w odtwarzaczu. Podwójnie, gdyż słuchanie utworów z tej płyty daje prawdziwą przyjemność, a oprócz tego mamy świadomość, iż to co leci z naszych głośników, to Hip-Hop na najwyższym poziomie. "Emisja spalin" to skumulowana dawka pozytywnych emocji, dających gwarancję na trzy kwadransy zgrabnie poskładanych dźwięków.

Abradab nagrał płytę wielowarstwową. Za pomocą misternie wyszukanych, umiejętnie poskładanych, niekiedy frywolnych rymów przekazuje treści bliskie każdemu z nas. W sposób bardzo delikatny, a jednocześnie bezpośredni porusza się po sprawach złożonych i niejednoznacznych. Często posługuje się historiami z własnego życia i osobistymi obserwacjami, co stanowi dokumentację autentyczności zawartego na płycie materiału. Zawsze jednak zachowuje zdrowy dystans i poczucie humoru. Głośno oznajmia, że Hip-Hop nie jest już niszowym zjawiskiem, ale wszechobecną kulturą, która z jednej strony jest powszechna, z drugiej coraz trudniej jest wydać i sprzedać bardziej ambitne albumy. Mówi o pozycji, jaką w jego życiu zajmuje muzyka i o spawach, które mają wpływ na jej tworzenie oraz emocjach w niej zawartych. Dab nagrał także "dla swojej córki kawałek", będący fikcyjną rozmową na temat, "co robił tata, jak rapował, gdy był młody" oraz rozważaniem nad rolą i wpływem ojca w wychowaniu dziecka.

Na płycie znalazł się kawałek, który z pewnością ucieszy wszystkich fanów Kalibra. Rewelacyjne "Rap to nie zabawa już" z gościnnym udziałem Joki. Kapitalny utwór o tym jak zmieniło się podejście do Hip-Hop'u przez ostatnią dekadę. Nie zabrakło w nim oczywiście zwrotki o paleniu. Pełen humoru i rezerwy numer, wypełniony wspomnieniami i osobistymi doświadczeniami autorów, w którym śpiewają np: "Nasz rap jest dużym chłopcem/ urodzonym tam, ale wychowanym w Polsce /ignoranci mają go za czarną owcę/ ale owca daje radę widać ją na łące/ Twój syn przy kompie zarywa całe noce/ bo na zabitej wiosce ma do rapu dostęp/ Twoja córka wydaje twe pieniądze/ i bawi się moim poligamicznym dzwonkiem".

Na krążku wystąpili ponadto Numer i Gutek w kawałku "Kumam" mówiącym o prawidłowym podejściu do wielu spraw i osób. W utworze "Kiedy zaczynasz" swoje wersy dodali natomiast Jajo, HST i Gano, czyli Czarne Złoto. Jest to jeden z "groźniejszych" utworów na płycie, traktujący o zachowaniu własnej osobowości.

Bitami na płycie zajęli się Jajonasz, Feel-X, Żusto, IGS i sam dAb. Ogólnie cała płyta utrzymana jest w podobnym klimacie. Dość luźna, płynna, oszczędna, a jednocześnie wartościowa. Raz wolniej, raz szybciej, ale prawie zawsze light'owo. Nie ma tu jakiś smutów i przygnębiających sampli, są za to reggowe wibracje dodane za sprawą Indios Bravos. Warto zaznaczyć, że muzyka zawsze schodzi na drugi plan, gdy mamy do czynienia z płytami czy to Kalibra, czy solo Abradaba. Artyści Ci sami, swym flow, nadają przewodnie tempo i rytm, a podkłady są tylko tłem dla ich popisów.

Abradab wie jak nagrać ciekawą płytę, która potrafi zainteresować słuchacza, zarówno swoją treścią jak i formą. Materiał na "Emisji spalin" mimo złożoności i szczegółowego dopracowania jest bardzo naturalny i swobodny, przez co łatwy w odbiorze, a jednocześnie na tyle głęboki by na długo przykuć uwagę.


Inni coś od siebie:


Nie można komentować
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem
oznaczeni są użytkownicy nlog.org)