Wpis który komentujesz: | pamiętam bo przed chwilą wstałem Studiowaliśmy razem z małym jaskiem i pinkasem w barcelonie. Bylismy na meczu Barca - Real. Kupilismy bilety jakos bardzo daleko ale przenieslismy sie że bylismy rząd za Rijkardem. Stąd słyszelismy jak wrzuca na real. Pierwsza połowa troche nuda w drugiej minucie doliczonego czasu gry carlos dotyka piłke ręką i karny. Ronni strzela i podbiega do narożnika gdzie centralnie my siedzimy. Podbiega i nam macha. My jakos bez entuzjazmu - po co sie cieszysz jak to z karnego to ja bym strzelił To ten poszedł i sie obraził ;] Potem byłem gdzies i piłem wódke. to jakieś urodziny były bo takie duuuży bukiet kupiłem. |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |