Wpis który komentujesz: | -Ten zapach kojarzy mi sie z pewnym marszalkiem dzialajacym niegdys w Europie Srodkowej; -Trafne spostrzezenie poruczniku Callahan - odrzekla Czarnowasa. -Nigdy inaczej... Qui bene purgat, bene sanat - wycisnal z ust te slowa po czym oproznil nozdrza. -Od slow do czynow poruczniku... Klasyk z pana. -Ta kwestia powinna nalezec do pani - wyrzucil skapo - Do rzeczy. -To recepta na prochy, skad pan ja ma? -Od mojego stolarza*... -Stolarza! Moj szwagier jest stolarzem... Ale tym oswieconym - przez chwile patrzyla na niego triumfalnie. -Swiatlem jest ogien z lufy mojej czterdziestki-czworki. Potrzebuje prochu. Slonce wymiotowalo zolcia zza amfetaminowej chmury. Chorobowe mi nie sluzy. * Pogardliwie o ortopedzie. |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
underwood | 2006.04.15 23:05:27 One maja w sobie to cos. To meskie libido! Bleh... ;) sunset | 2006.04.15 23:00:11 Pani magister uśmiechająca się spod wąsa mnie rozczuliła ;) |