Wpis który komentujesz: | wczoraj dowiedziałem się z Pawłem od babki z laboratorium z fizyki że jesteśmy ofiarami losu. dzisiaj określiła mnie jako pan i król dżungli, czy tam król lew, który jak zwykle ma przyzwyczajenia jeździć w polsce po lewej stronie i wszystko ciągle robi na odwrót... wypierdoliła nas na zbity pysk z laborki, mnie, pawła i sylwie. big thanks. od ponad 5 godzin jestem wkurwiony. całe szczęście z rana łyknąłem magnez, bez tego pewnie zaczęło by mnie znów serducho napierdalać. wkurwiłem się, ale nie było objawów bólu, całe szczęście. a jebać to, i tak dużo bluzgałem po tej laborce. uwzieła się z jakiegoś powodu. brat też się z nią męczył, jakieś 4 lata temu. głupia baba jakich mało w tym kraju. nie polecam. odbijam bo szkoda słów |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |