Wpis który komentujesz: | Chorujemy sobie z Marysią troszkę, znaczy ona i ja mama. Każda po swojemu -ja kulturalnie smarkam w chusteczkę a Marysia kulturalnie pod nos i czasem w ubranko. Ganiam za nią ciągle z urządzeniem do wyciągania smarków zwanym Fridą i powoli zaczyna mnie nie lubić ale bardzo jej to pomaga więc pomimo wyrzutów sumienia, że ją tym stresuję robię to nadal. Polecam wszystkim rodzicom, których dzieci nie umieją się wysmarkać. (No chyba że dziecko ma powyżej 20tu lat to wtedy raczej terapeuta :-)) Taty nadal nie ma. Marysie zaczęła mówić coś w stylu "tata" więc szkoda, ze tego nie słyszy, może zdązy wrócić zanim przestanie bo następne podejscie znając Marysię może być za kilka miesięcy. Co prawda "mama" i "baba" mówi już od dwóch tygodni i na razie jej pasi. Kończę już i szybciutko do niej jadę. Kochamy Cię Marysiu -maminka. |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
maminka | 2006.10.24 23:24:43 ..szóstki w szkole, szóstki w dziąsłach... -Marysi rośnie pierwszy ząbek! Izabelka-ciocia | 2006.10.11 09:58:40 Cześć! Baśka ma teraz 3 miesiące-tyle miała Marysia, jak się Basia urodziła! Pamiętam, jak nas pierwszy raz odwiedziliście, Marysia była w ślicznej niebiesko-zielonej sukieneczce z majteczkami a ja pomyślałam, jaka ona jest już duża! i kiedy Basia tak urośnie! I Czarek ciągle nie mógł się doczekać, kiedy Baśka będzie taka fajna jak Marysia!... No to już! Cudnie tak patrzeć jak nam dzieci rosną i robią się coraz słodsze, coraz ładniejsze, coraz mądrzejsze, coraz bardziej i bardziej ukochane!... Oczywiście niektóre sprawy mijają bezpowrotnie(jak choćby bezzębne uśmiechy) ale za to niedługo będą szóstki w szkole!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrowienia! |