Wpis który komentujesz: | Marysia była wczoraj na odpu¶cie. Bez wózka. Tylko z mam±. To była masakra. Mysia(tak na siebie mówi) wpadła w amok. Biegała jak szalona od stoiska do stoiska, zabierała zabawki, które jej się podobały a jak na innym stoisku zobaczyła co¶ innego to te stare rzucała na ziemię i biegła po następne. Wszystko oczywi¶cie bez płacenia bo mama nie nad±żała płacić a Mysia była już dwa stoiska dalej. Generalnie mama nosiła się z zamiarem kupna 2 wózków dla lalek, a skończyło się na 2 najbrzydszych teletubisiach jakie widziałem (przepraszam cię Marysiu ale taka jest brutalna prawda :-(, oraz na Wielkiej biedronie wypełnionej helem co sobie wisi pod sufitem(raz już miała tak± ale uszedł z niej gaz). Na biedronkę jest cały czas zaje..... faza. Za każdym razem jak mijamy Sklep z logiem owego owada następuje krzyk "BBaaakkaa!!!!" ( co oczywi¶cie w języku majów znaczy biedronka). Kończę bo piszę z pracy. Mam nadzieję, że mama co¶ tu skrobnie bo nie wiem czy oddałem w pełni atmosferę odpustowego szaleństwa. Kocham cię Marysiu tata Ps. Tato krzestny kiedy w końcu będziesz??? czekamy... Pss.zdjęcia wkrótce... |
Inni co¶ od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni s± użytkownicy nlog.org) |