Wpis który komentujesz: | Dziś nie będzie na wesoło bo wcale mi nie jest wesoło.Ciężko się zebrać i napisać cokolwiek tutaj, o zdjęciach juz nawet nie wspominam. Totalny brak czasu. Praca jest największą człowieka udręką i karą. Zabiera najlepszy czas Twojego życia i w ogóle to zabiera cały Twój czas. Ostatnio mało sie ze sobą widujemy czyli ja-mama i on-tata. A nasza bidula Mania myśli ze mieszka na Działkach u babci Jasi. Nie zdążamy bardzo często zabrać jej do domu bo albo już się kąpie albo już śpi kiedy wracamy. Ewentualnie zabieramy ją a później zasypia w samochodzie bez jedzenia, bez kąpania i budzi się w nocy przerażona bo nawet nie wie gdzie jest! Kiedy zakładalismy tę stronę pisaliśmy niemal codziennie, ale takie maluchy jak Marysia wtedy są stosunkowo mało ciekawe dla osób postronnych, więc nie mogłam się wtedy doczekać aż będzie się u niej działo coś więcej żebyśmy mogli Wam opowiadać i opowiadać o Mani. Teraz jest tak dużo do pisania a ja nie mam czasu tu usiąść, nie mam siły pisać i w dodatku codzień zastanawiam się czy na pewno jestem na bieżąco bo skoro ciągle mnie nie ma to może czegoś o niej nie wiem? Czy wszyscy pracujący rodzice mają taki problem? Jeśli chodzi o Maniulkę to jest wielką cwaniarą. Rozumie wszystko co sie do niej mówi i sama gada coraz więcej i lepiej. Pięknie mówi "proszę" i "dziękuję". Co prawda trzeba jej o tym przypominać ale chęci jakieś są.Ostatnio jej ulubionym słowem jest mało wyszukane "no", ale w jej wykonaniu nabiera nowego blasku i czasem nawet nowych znaczeń. Przy Marysi wszystko nabiera nowego blasku. I właśnie tego blasku brakuje mi najbardziej kiedy jestem w pracy a bez niego coraz trudniej znależć jej sens. Kocham Cię Marysiu, mama. |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |