Wpis który komentujesz: | Ajt pizdzic zaczyna. Jeszcze nie ogrzewam, jeszcze przetrzymuje, ale klimat w mieszkaniu sie taki niezbyt przyjazny robi. Juz czuje po sobie pierwsze objawy... cieple uszy, piekace dlonie, przemarzniety chodze. Ten wieczor taki przedwczesnie nadchodzacy... Stracilem watek. W kazdym badz razie nie mam zamiaru grzac tak dlugo, jak to tylko mozliwe. Jak sie zaczne przeziebiac, to na dobra sprawe ogrzewanie w mieszkaniu i tak mi nie pomoze, bo w pracy tez zimno mam i ogrzewania brak w niektorych miejscach, wiec czy sie zaziebie w domu czy w pracy, to jaka roznica? A jak nie bede tutaj grzal, to chociaz hajsu troche zaoszczedze. A na ogrzewanie sie mam kilka tanszych sposobow. |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |