Wpis który komentujesz: | dalej dalej... Pierwszy kawałek, był o wszystkim i o niczym. Kończył się zabawną gadką o jaraniu głównie. Pierwszy HIT - kawałke chamsko zerżnięty z czyjegos utworu w fast trackerze, dodane bębny i zrobiony aranż, ale wtedy mogłeś mnie pierwszy raz nazważ wrażliwym obserwatorem Flinstonie haha haha. później kilkanaście kawalków do szuflady , aż Kropa poznał nas z PeKa i dostalismy pierwszy koncert, w Zabrzu dla jasności. Po tym jakże udanym koncercie, zapadła decyzja - robimy demo. Zaczęliśmy pisaliśmy nagrywaliśmy i tak dalej. Narysowałem okładkę , obrobiliśmy u Kropy na kompie, wydrykowałem u ojca w pracy, a Jordan kupił kasety BASF 90 min. w Makro. W Marcu 2000 zaczeły iść po dyszce za sztukę. rozeszło sie trochę, ale bez odezwu z resztą prawie nigdzie jej nie wysłaliśmy... Ciąg dalszy może nastąpi bo każdy odcinek to jeszcze więcej pisania a ja muszę iść do pracy... jutro. |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |