Wpis który komentujesz: | To niesamowite... Chyba było już tak wczesniej, ale nie nazywałem tego po imieniu. Jestem sentymentalny! Śmiech do rozpuku! Przeżywam obecnie znakomite "Back in the days" (może dayzzz?) i doskonale się tym bawię! Przypominam sobie klasyki i chce więcej tych klasyków, których słuachałem kilka lat temu. Wydają mi się lepsze niż wszystko co w uszach bywa dzisiaj.Goodie Mob - Soul Food to istna rewelacja! Katharsis w hokeju większe niż wcześniej przed sześcioletnią przerwą. I kilka starych znajomości od tak odnowionych to również frajda i tyle (oczywiście nie za dużo, samotnik i domator nie może sobie pozwolić na przesadę). A zaraz odwiedzę www.dinal1982.com i ściągnę Chuck D Fresh and Da Mastazz, żeby włączyć sobie back in da dayzzz kiedy byłem młodym leszczem.... Ubaw po pachy, rewelacja! |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |