kecaj_kecaj
komentarze
Wpis który komentujesz:

Oficjalnie od dzisiaj jestem vice-prezesem luzu. Idę przez miasto i oddycham bez ciężaru. Uszło trochę buntu i nie wiem czy dobrze, ale idę w stronę świadomości z kosztowaniem. Tak, byliśmy na kawie, hamburgerach i lodach w Mc szajsie i cóż, konsumowałem jak na konsumenckie czasy przystało. Wiem, co wiem, wiem o syfie i tak dalej, ale ... nie wiem czemu widzę, że to nie będzie wpływało na ideę zmiany świata, przynajmniej nie w moim wykonaniu może. Może też się mylę i może będę znowu jadł parówki z bułką na ławce z Żilinie w drodze na koncert do Bratysławy. Może. Ale dzisiaj ograniczyłem ograniczenia i oddycham pełną piersią. Jutro może powiem znowu radykalnie "NIE", ale tak, żeby zachować balans trzeba też czasem w tak błahych sprawach mówić "TAK". Ni mniej ni więcej, pamiętaj , że jestem hipokrytą !

Napisałem wczoraj te kilkanaście wersów, które prawdopodobnie nigdy nie ujrzą ucha dziennego i zaczynają się do aluzji związanej z "dziewczyną z przed lat". Cóż wciąż w kompleksie nie docenionego twórcy uwielbiam takie rzeczy pisać, ale wątpię , że nagram to i gdzieś puszczę, ale nigdy nie wiadomo... Niespodzianki i uśmiechy i próba zwrócenia na siebie uwagi. Chociaż "do oczu nie skaczę, ukrywam się raczej", to "nad hipokryzją dnieje". Piękna i niesamowita rzeczywistość marzyciela ze swoim światem ah! Cudowne poranki piątkowe z bolącym kolanem i bolącą świadomością egzystencji i lekkie i zabawne przechadzki do remontowanego mieszkania w czarnych spodniach dresowych! Piękna sprawa. Milion planów, ale nie planujmy. Frankfurt, Guangzhou, Solingen, Tunezja, i robocza nazwa "DZIEŁO". Piękna sprawa!

Inni coś od siebie:


Nie można komentować
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem
oznaczeni są użytkownicy nlog.org)