Wpis który komentujesz: | mamy piątek. ale dopiero ranek. ale piętek, ale jeszcze kilka godzin. optymistyczno - pesymistyczne wahania, proszę Pani i Pana. Chcę wakacji, chcę morza i gorącego piasku, którego tak dawno nie widziałem, a za granicą to nie licząc Niemiec i Irlandii (niezbyt ciepłe kraje) to już wcale. Jak to będzie?? Jaki kolor będzie miała ta woda? Ale nie mogę o tym myśleć bo będę się niecierpliwił a to mnie zabije. Wczoraj cyganki łaziły pod blokiem z akordeonem - grały , a babcia nie wiem za co rzuciła im trochę grosza. Dziwna kultura, lepiej to niż kradzież , ale gdyby to jeszcze tradycyjnie wyglądało a to takie byle nic. Ludzie dziwnie reagują, a może po prostu chciała mieć święty spokój owa babuszka? Jednak dobrze, że cały czas to zauważam. Lubię deszcz, jak jest rześki, lubię śnieg jak jest go dużo i jest puszysty, lubię słońce, lubię ziemię. Tylko czemu ją takim syfem zarażamy? |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |