Wpis który komentujesz: | nie zajebał mnie kłusownik a zarżnął mysliwy inteligentny, chłodny, dobry , uczciwy. wywróciłem się na grzbiet wywaliłem ozor jak to mogło brzmieć, gdy sapałem ponoć? głupi, wybiegłem na polanę naiwny, wiedziałem ża jak w każdy poranek będzie polowanie żyję, z przetarganym futrem zostawiam krew pomiędzy dzisiaj a jutrem i idę gdzieś... widziałem niebo ziemskie czułem ściółkę mógłbym chwile ciężkie zakończyć umrzeć prawda, jeśli jest, głosi że wszelkie próby by zwierzę zniosło nierówności wymaga bycia jednym z ludzi. |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |