nashinson
komentarze
Wpis który komentujesz:

El clasico. Padło wczoraj słów mocnych kilka. Nie byłem gorszy. Byłem nawet lepszy, bo w epilogu to ja zwaliłem go z nóg. Walcząc z góry kontrolowałem nadgarstki. Nie miał możliwości kontratakować. W jego oczach strach, zero satysfakcji w moich. Nazajutrz samym spojrzeniem sobie przebaczyliśmy. Kiedyś pękało mi serce. Kiedyś. Nie czuję już pewnych emocji. Rozwiązanie każdy ma niby proste, ale nikt nie jest w stanie zagwarantować, że podczas mojej nieobecności włos Jej z głowy nie spadnie. Nikt, kurwa. A to jedyna osoba, w znanej nam części wszechświata, do której czuję coś więcej, niż przywiązanie czy sentymenty.

Zrozumiałeś coś z tego? Nie? Good for U, man...



Peace!

Inni coś od siebie:


Nie można komentować
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem
oznaczeni są użytkownicy nlog.org)
adrenaline | 2013.09.12 21:30:25

nie dokazuj!

nashinson | 2013.09.12 01:32:22

ale Ty masz większe bajcepsy :(

adrenaline | 2013.09.11 20:43:26

troszkię rozumiem....