Wpis który komentujesz: | Wczorajszy wpis miał być dłuższy ale nie starczyło czasu. Niemniej dalej w ciągu dnia w sumie sam poczułem się niepewnie w temacie trzymania pracy co było dosyć absurdalne jeżeli chodzi o powód. Po prostu ciut zawaliłem coś co powinienem ogarnąć na 100% a wyszło na 90. Skończyło się oczywiście na strachu, jak często w takich kwestiach, ale też starałem się panować nad myślami, bo są do tego narzędzia. Co do wczorajszego - tak jesteśmy w pewnym okresie przejściowym lub też czasie zmiany. Wydaje się, że warunki i komfort życia nazwijmy to świata zachodniego może się obniżyć, a w niektórych obszarach i też niektórych krajach już się to dokonało. Z tym, że nie jest to kryzys tym razem moim zdaniem, a raczej przesunięcie układu sił na świecie. Szkoda, bo jak Polacy jakoś specjalnie nie najedliśmy się tym daniem, skosztowaliśmy i może wsunęliśmy przystawki. Tymczasem dni na delegację lecą jak szalone, to bardzo dobrze, bo łatwiej tak się pracuje i szybciej nadchodzi czas powrotu do domu. Z tym planem ruszam w koljny dzień nierównej walki z absurdami. |
| Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
|
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
khedzay | 2025.10.29 11:13:58 po co tyle agresji? Zupełnie nie o tym wpis indyviduum | 2025.10.24 12:31:51 Polacy to najwięksi frajerzy na świecie? Niemożliwe! Nie ma takiego kraju jak Polska od 1939 roku. Warszawa to totalna ukraina. Ukry bardzo uśmiechnięte korzystają z uroków stolicy, a to basen, a to siłownia, a to torebeczka za 20k... A poliniacy w korkach od 5 rano i nadal im to pasuje :) |