Wpis który komentujesz: | Wczoraj na sportowo - rano pobiegane, wieczorem siłka. Fajnie mieć takie możliwości i zajawkę. Plus plan na poniedziałkowy dzień wolnego w postaci dwukrotnego marszobiegu na Skrzyczne. Trening przez Piekłem Czantorii choć zaledwie na jednej pętelce czyli Bestyja. Wiadomo jednak, że forma nie taka, żeby znowu wstawać w środku nocy i lecieć dwie pętle. Zapewne zaraz po odezwie się we mnie chęć powrotu na więcej tras, a ja obecnie wciąż się szwędam w myślach co ja chcę robić. Jednak takie kłopoty, to nie kłopoty. To co mnie dobija trochę to pogoda bo już szaro i ciągle pada i zdecydowanie to nie pomaga choć wcześniej starałem się nie narzekać na jesienne warunki. |
| Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
|
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |