Wpis który komentujesz: | Nie umiem powiedzieć, czy miałam z moją mamą zdrową relację, nie wiem czy w ogóle ktokolwiek może tak powiedzieć, bo trudno ją do czegoś porównać. Byłyśmy do siebie bardzo podobne, darłyśmy się czasami na siebie i rozłączyłyśmy się bez ostrzeżenia, żeby kolejnego dnia do siebie znowu dzwonić, wiesz, bez jakiegoś dochodzenia, która miała rację (oczywiście zawsze ja miałam). Lubiłyśmy to samo jeść, robiłyśmy makijaż przy tym samym lustrze. Teraz, kiedy już jej nie ma i czasem mi się wydaje, że zapominam jej twarz, wystarczy że patrzę w to lustro i ona tam jest. Kiedy umarła zrozumiałam, dlaczego huragany nazywa się imionami ludzi. Wszystko jest normalnie, a potem nagle się rozglądasz i nie masz pojęcia, gdzie podział się twój dom. |
| Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
|
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
toniejabylammieta | 2026.03.10 21:43:43 Przykro mi... Trzymaj się, wiadomo nie ma takich słów. Ogólnie gdy tylko widzę Twoja nazwę na głównej liście to biegnę tu jak dziecko słyszące, że pan z wata cukrowa jest na ulicy, także nadal jestem wielką fanką i wspieram coby się nie działo < 3 malyble | 2026.02.26 18:27:55 Współczuję straty. Niech Bóg ma Twoją Mamę w opiece. |