Wpis który komentujesz: | Obkupiłam żółwie jak się patrzy - dwie grzałki (starą szlag trafił,0), termostat i filtr. Rozdzieliłam towarzystwo na dwa akwaria, żeby się nie pozjadały - dwa stare do jednego, a "nastolatkę" i maluszka (nowy członek żółwiej rodzinki,0) do drugiego. Stara samica jest taka szczęśliwa, że aż przemówiła. Rano obudziło mnie jej skrzeczenie. :,0) To mi dało nadzieję, że przeżyją, że wszystko już będzie dobrze, że je odratowałam. Cieszę się jak dziecko! :,0),0) A dzisiaj znowu do pracy na popołudnie. Jedyny plus drugiej zmiany, to fakt, że nie muszę zrywać się o piątej nad ranem (co za nieludzka pora!,0). Za to całe popołudnie mam z głowy. Już sama nie wiem, co wolę. |
| Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
|
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |