lexa
komentarze
Wpis który komentujesz:

Przyszedł J. Do późnych godzin nocnych męczyliśmy się nad butelką. L. sączył piwko (może chory?...,0).
Było bardzo sympatycznie - w dużej mierze dlatego, że J. tym razem ani nic nie odstawiał, ani nie rzucał tych swoich dziwnych tekstów, ani nie robił maślanych ocząt.
Głowa mnie dzisiaj trochę boli, a tu niedługo do pracy trzeba ruszyć... :(
Przeżyję. Jutro mam przecież wolne. :,0)

Inni coś od siebie:


Nie można komentować
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem
oznaczeni są użytkownicy nlog.org)
lexa | 2002.03.08 20:20:47

Może bierze wdech? (odpukać) ;)

savannah | 2002.03.08 18:22:13
Może bidak się rozchorował (mam na myśli J.)?!