Wpis który komentujesz: | no i po trenigu, zejściowy był dla mnie bo byłem zmęczony, koledzy mieli pretensje że nie kryłem hu(j,0)berta, a trener powiedział że sie opierdzielam poprostu, miał racje, nie miałem siły, po treningu tradycyjny pięściarski sparing z juzkiem, znów wpierdol dostałeś hehe, a potem napoje chłodzące w zajawkowym grochowskim sklepiku aromania, powrót 521 i gorąca kąpiel w wannie przy Guru - Jazzmatazz, relax trwa dalej... |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |