Wpis który komentujesz: | Każda uratowana istota to uratowane życie. Pewien człowiek szedł raz o świcie brzegiem plaży. Spostrzegł kobietę, która podnosiła meduzy leżące na piasku i wrzucała je z powrotem do morza. Zapytał ją, dlaczego to robi. Odparła że meduza zginęłaby, leżąc na piasku w promieniach słońca. Przechodzień zdziwił się: Po co to robisz? Przecież co rano są ich tutaj setki. Co to za różnica? Kobieta przyjrzała się meduzie trzymanej w dłoni i odparła: Dla niej olbrzymia - po czym rzuciła ja daleko w morze. |
| Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
|
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |