Wpis który komentujesz: | Coraz bardziej martwi mnie perspektywa braku mieszkania na wakacje. Jak na razie nic na horyzoncie nie widać. :( Wkurza mnie fakt, że co roku jest to samo - co roku przyjeżdżają na urlop do Polski moi rodzice, co roku musimy się wyprowadzać gdzieś z L. na te dwa miesiące i co roku jest z tym coraz większy problem. Fakt, moje szanowne rodzicielstwo jest w trakcie budowania sobie domu pod miastem, ale budowa ta trwa już tak długo, że zaczynam tracić nadzieję, że w końcu będę miała to nędzne mieszkanko na własność i wreszcie nigdzie nie będę musiała się wynosić. Do tego mojej matce trzeba wysprzątać tak, jakby się człowiek co najmniej kontroli Sanepidu spodziewał. To, że ona sama wyjeżdżając w końcu zostawia nam tam bajzel niemiłosierny, to już inna sprawa... |
| Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
|
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |