lexa
komentarze
Wpis który komentujesz:

Miałam w pracy bardzo niemiłe zdarzenie. Jeden z kierowców poprosił, żebym zadzwoniła do straży miejskiej - przy postoju samochód potrącił kota i zwierzę strasznie się męczyło. Zadzwoniłam, ubłagałam strażnika, żeby oddzwonił do mnie, gdy będzie sprawa załatwiona.
Dobry człowiek - oddzwonił. Powiedział, że przyjechał po kota weterynarz ze schroniska, którego wezwali. Nie spytałam, czy zwierzę przeżyło. Nie mogłam...
Dlaczego ja jestem tak cholernie wrażliwa?! Godzinę po tym fakcie przepłakałam. Z taką wrażliwością cholernie ciężko żyć... :(

Inni coś od siebie:


Nie można komentować
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem
oznaczeni są użytkownicy nlog.org)
lexa | 2002.03.25 21:54:46

:"(

czarnykot | 2002.03.22 02:08:29
wwwwwwrrrrrrrrrrrrr mmmmmmrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr miauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu miau miau coraz cichsze mru mru miau