Wpis który komentujesz: | Mam dziś masę spraw do załatwienia. Muszę iść z żółwicą do weterynarza i kupić owijki do filtrów. Potem muszę pobiegać po komisach w celu ściągnięcia blokady z telefonu S. Jeśli nie daje się jej zdjąć standardowymi metodami (a nie daje się,0), to S. musiała ową blokadę bezwiednie sama założyć. Okazało się, że jeszcze nie zablokowali mi numeru w TakTak-u! Zapomnieli o mnie! :,0),0) Muszę więc szybko kupić kartę doładowującą - jeszcze mogą sobie przypomnieć, nie będę kusić złego. A po tym wszystkim idę na noc do pracy. To mi się najmniej podoba, nienawidzę nocnej zmiany. :-/ |
| Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
|
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
lexa | 2002.03.25 21:53:41 Musialo cos zostac niechcacy wcisniete ;) Nie wiem, przez kogo, ale takiej blokady bez ingerencji kogokolwiek nie ma. savannah | 2002.03.25 19:01:36 Absolutnie niemozliwe, zadnej blokady nie zakladalam - glownie dlatego, ze bladego pojecia nie mam, jak niby cos takiego zrobic. Takze raczej bylo to dzielo albo przypadku albo zlosliwego sprzedawcy, he he... |