lexa
komentarze
Wpis który komentujesz:

Nie zdążyłam jeszcze dojść do siebie po historii z kotem, a dziś w nocy jeden z moich kierowców rozjechał psa... A najgorsze w całej sytuacji jest to, że najbardziej się przejął swoim zderzakiem, stworzenie, które zabił, zupełnie go nie interesowało...
Zawsze nienawidziłam tej pracy. :'(

Inni coś od siebie:


Nie można komentować
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem
oznaczeni są użytkownicy nlog.org)
czarnykot | 2002.03.27 09:30:00
miauuuuuuuuuuu

savannah | 2002.03.26 15:29:15
Taka jest niestety większość ludzi...