Wpis który komentujesz: | W piątek przyjeżdża z Torunia profesor od mojego nieszczęsnego warunku. No i mamy klops. Coś mi się nie zgadza... W końcu jestem na studiach zaocznych, prawda? Studia zaoczne są dla ludzi pracujących, mam rację? Ludzie pracują zazwyczaj od rana do godz. 14-16, tak? Jak na razie wszystko się zgadza. Ja pracuję w piątek akurat do godziny 14. Wszystko pięknie. Mieszczę się w normie. Jeśli będę chciała wyjść z pracy wcześniej, będę miała z tym nie lada problem. Ale po co? W końcu, jak już wspomniałam, jestem na studiach zaocznych. No więc dlaczego ten cholerny buc przyjeżdża o godzinie 13?! |
| Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
|
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
savannah | 2002.04.04 01:41:52 He he, mój małżonek, o ile pamiętasz, chodził do liceum zaocznego. I wszystkie, ale to absolutnie wszystkie, egzaminy miał w środku tygodnia i na dodatek w godzinach 10-15. To zdaje się norma. |