Wpis który komentujesz: | Wcale się nie dziwię, że nasz szpital nazywany jest umieralnią. Takiego burdelu, jaki tam panuje, nie ma chyba nigdzie indziej. No może mi ktoś wyjaśni, skąd się wzięło zdjęcie rentgenowskie L., skoro nie miał żadnego prześwietlenia? Ani chybi z kosmosu. Na prośbę o wyjaśnienie tego tajemniczego zjawiska, lekarz odpowiedział bardzo poważnym tonem: Pewnie pan stracił na parę minut przytomność i pan nie pamięta. Ludzie! Przecież to się nóż w kieszeni otwiera! Tak, zapewne L. porwały zielone ludziki, a teraz ma amnezję. Ręce mi opadają... |
| Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
|
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |