lexa
komentarze
Wpis który komentujesz:

Drugi rozdział mojej nieszczęsnej pracy czeka... A ja jakoś nie mogę się zebrać. Pewnie jak zwykle w ostatniej chwili zorganizuję sobie całonocny maraton... ;,0)

Inni coś od siebie:


Nie można komentować
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem
oznaczeni są użytkownicy nlog.org)
savannah | 2002.05.10 17:01:26
Hm, ja się już nieraz zastanawiałam, jak to można pisać rozdziały pracy stopniowo, znaczy kawałkami. Mnie to nigdy nie wychodziło, zawsze czekałam na odpowiedni moment (znaczy na pięć minut przed "dzwonkiem") i siadałam, by napisać cały w ciągu jednego, dwóch dni. Przynajmniej myśli się jakoś spójnie, a nie na wyrywki.