Wpis który komentujesz: | Widzialam wczoraj Ł... Usmiechniety, zadowolony z zycia...ucieszylo mnie to, strasznie chcialabym zeby On byl szczesliwy...jemu sie to nalezy. Poczulam sie tak jak dawniej..nie wazne co sie dzieje, byle tylko On byl blisko...odprowadzil mnie pod orient,On poszedl w swoja strone a ja w swoja. Tak bedzie lepiej...dla wszystkich, ja sie nie nadaje do stalego zwiazku, a nie chce juz ranic...
|
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |