Musisz być zalogowany, aby móc odpowiedzieć. | Re: Re: Re: Re: APEL ROMANTYKÓW... - natasza | Właśnie o to chodzi, są indywidualistami, jesteśmy nimi i zawsze będziemy....ALE, niestety jest jakieś ale i tym razem jest ono duże, nawet bardzo...
Nie żyjemy dziś w epoce romantycznej, i nie zawsze 'Polak mądry po szkodzie', czemu wiec nie mamy uczyć się na błędach...
Błąd ludzi o silnie rozwiniętej uczuciowości jest na pierwszy rzut oka dosyć niewielki, lecz ma olbrzymie konsekwencje, jakie.... nigdy nie wygrywają...
Czemu wiec tak się dzieje, odpowiedz jest nad wyraz prosta, bo samotna walka nie może przynieść oczekiwanych efektów.
Co do drugiej myśli jaka mi przychodzi do głowy po przeczytaniu Twoich słow Andrzejku hm... Po co się wogole odzywasz skoro Ty wcale nie chcesz walczyć o lepszy świat, a jedynie o własny spokój. Hahaha romantyk hahaha raczej dekadent, tak na pewno dekadent.
A jak wiadomo ludzie od środka zniszczeni brakiem miłości o nic walczyć nie umieją, nie chcą, nie będą, no może o własna śmierć ...kiedyś się myliłam uważając Cię za romantyka.
Co do drugiego pytanka...... a może pierwszego...sposób walki. Jest ich bardzo dużo, jednak wszystkie potrzebują pewnego zaangażowania. Nie będę mówić o happeningach, które w wykonaniu 'Stowarzyszenie młodych poetów' są cudowne, ale jest tak wiele dróg, tyle metod, aż trudno mi się ograniczyć bo ich rozpiętość jest prze olbrzymia, od założenia własnej partii do rozdawania ulotek na ulicach, jednak trzeba chcieć...
Ja wiem czego chce, nie wiem czy mam szanse to osiągnąć i spełnić swoje marzenie, jednak wiem, ze się nie poddam. Jeśli wasze poglądy są chociaż troszkę podobne. Może czujecie się patriotami i nie możecie patrzeć na to co dzieje się z nasza ukochana Polska, napiszcie RAZEM SOBIE PORADZIMY............wierze w to i dzięki tej wierze żyje.
| |
|