14:05 / 21.12.2004 link komentarz (0) | pusty Kampus, pusta biblioteka... pole za oknami biblioteki puste. Szkolnictwo w okresie swiat realizuje pustkizm.
z kuchni Bowie tutaj tylko szum komputera, ale dziwna cisza jest w mieszkaniu. Byl dzisiaj pan gazowniczy, administratorke nie¼le nastraszylem wybuchajacymi kamienicami.
Bowie sprawia ze zaczynam marzyc. Ah czasy kiedy hipisow juz nie bylo a new age jeszcze nie, bardzo tworcze, taki rok 1972/73 Yes - Close to the Edge, King Crimson - Larks' Tongues in aspic, Pink Floyd - the Dark Side Of the Moon, Genesis - Foxtrot, Jethro Tull - Thick As a Brick, Machavishnu Orchestra - Birds Of Fire, Mike Oldfield - Tubular Bells, Museo Rosenbach - Zarathustra, David Bowie - Ziggy Stardust and The Spiders From Mars. W jazzie to dla mnie 69-71 z kulimnacja w postaci debiutu weather report.
|