nigdy_juz // odwiedzony 27947 razy // [mindbitter.mumik nlog7 v01f beta] // n-log home
poka¿: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesi±ca! (0 sztuk) | wszystkie (84 sztuk)
14:05 / 21.12.2004
link
komentarz (0)
pusty Kampus, pusta biblioteka... pole za oknami biblioteki puste. Szkolnictwo w okresie swiat realizuje pustkizm.

z kuchni Bowie tutaj tylko szum komputera, ale dziwna cisza jest w mieszkaniu. Byl dzisiaj pan gazowniczy, administratorke nie¼le nastraszylem wybuchajacymi kamienicami.

Bowie sprawia ze zaczynam marzyc. Ah czasy kiedy hipisow juz nie bylo a new age jeszcze nie, bardzo tworcze, taki rok 1972/73 Yes - Close to the Edge, King Crimson - Larks' Tongues in aspic, Pink Floyd - the Dark Side Of the Moon, Genesis - Foxtrot, Jethro Tull - Thick As a Brick, Machavishnu Orchestra - Birds Of Fire, Mike Oldfield - Tubular Bells, Museo Rosenbach - Zarathustra, David Bowie - Ziggy Stardust and The Spiders From Mars. W jazzie to dla mnie 69-71 z kulimnacja w postaci debiutu weather report.