23:45 / 27.12.2004 link komentarz (1) |
Generalnie udany dzien. Obejrzalem kilka filmow w telewizji. Majka wczoraj byl padniety. Wiec poszlismy na ta impreze dopiero w drugi dzien swiat. Spalilem chyba wiecej kalorii niz zezarlem przez swieta. Bylo sporo ludzi i byl tezBlazej. Bylo w miare fajnie bo wrocilem po 4 rano. Jedynie ani Majka ani Blazej nie wyszli na parkiet.
Wrocilem do domu i myslalem ze jest cieplo w domu. Poszedlem spac bez pizamki. Widocznie chlodno bylo w nocy bo mnie od rana boli gardlo :/ Dzis juz w piecu napalone mam wiec moge spac bezpiecznie. Zmylilo mnie tempreatura na dworze w drugi dzien swiat po poludniu: +10oC :))
Dzisiaj jest poniedzialek, ostatni tydzien roku. Kierownik naciska jeszcze na sprzedaz [kredytow]. Sprzedalem w poprzednim tygodniu rekordowa kwote 15.000,- zl :)) To bardzo duzo ale oczekiwal jeszcze kilku tysiecy. Okres na sprzedaz jest dobry, bo ludzie potrzebuja pieniedzy na/po swietach. Jakos srednio przejmuje sie celami kierownika [pracuje na prowizji-ile pracuje tyle zarobie] ale wykonanie celu daje mi satysfakcje :) moze bedzie sie z czego cieszyc...
Poklikalem z Maciejka, ktora ma problem z facetem. Chcialem sie z nia spotkac ale ze spotkania live nici bo jest zmeczona dzis pracą. Ide juz spac bo zaraz sam bede zmecczony klikaniem. Dobranoc.
|