kecaj_kecaj // odwiedzony 35930 razy // [nlog/eye nlog/by/zbirkos] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (4294967295 sztuk)
20:10 / 27.09.2006
link
komentarz (1)
A tak szczerze to bardzo zależało mi na dostaniu tej pracy, której nie dostałem. Zrozumiałem tymczasem swoje miejsce w szeregu i tym razem to co wydawało mi się błędem faktycznie musiało nim być. Czy to z powodów religijnych? Tego w co wierzę i co mówią Oni? Jeśli tak to mamy pat albo gorzej, szach przeci mnie. W sumie sam nie wiem, wierzę, ale w Boga przede wszystkim. Katolicyzm nie podoba mi się, szczególnie w polskim wydaniu. Święci? Wyższość nad innymi? Bardziej widzę to jako jednego Boga, w którego wierzę Ja w swój sposoób, a kolega ahmed w swój. Przecież to wszystko jest do siebie tak podobne, a My bylismy uczeni od małego, że tamto jest dziwne i chore. Dwa, "Kochaj i rób co chcesz"- Dopiero niedawno dowiedziałem się, że to św.Augustyn. Kocham i co? Niestać nas jeszcze na więcej. Wszystko jest ustawione tak, żeby Oni mieli wytłumaczenie i trudno, żeby nie było jeśli Oni to prawo w znacznej części stworzyli. Dekalog? Jak to? A wynalazki naszych czasów takich jak Aborcja, eutanazja, antykoncepcja, in vitro i tym podobne? Oczywiście odnoszą się do życia, ale kwestią sporną jest kiedy to już jest życie i tego sporu dekalog nie może roztrzygnąć bo nie znał tych wynalazków. Poza tym od, w miarę, udokumentowanej historii mamy krucjaty nic nie mające wspólnego z wiarą Bogiem, a tylko z krwią, przemocą, władzą i bogactwem. Mamy kłótnie wewnątrz kościelne, które doprowadziły do podziałów obecnych do dziś. I wciąż tylko widać różnice między prawosławiem a chrześcijaństwem. Jak kościół może dyskryminować żydów jeśli od nich się wywodzi? Mamy więc ogromną porcję hipokryzji, manipulacji, kradzieży, przemocy i wykorzystywania tych, którzy nie potrafią sami myśleć. Nie chcę się przechwalać, ale potrafię sam myśleć i coraz częściej nad wieloma rzeczami się zastanawiam- to normalne. Nie wiem jak postąpie. byłoby inaczej gdyby moje wykluczenie (jak to nazywam) było inaczej mi okazane. Ale znów otrzymałem wyższość i dumę, zamiast tej propagowanej przyjaźni. Powinni stracić wszystkich wiernych, zostać opodatkowani i poddani krytyce medialnej, żeby zrozumieć gdzie jest istota. Ja potrafię przyznać, że żyję w grzechu, wiem. Oni nie potrafią przyznać, że traktują nas z góry, zarabiają na przykazaniach, są bezkarni, poza prawem, a hipokryzja powinna wejść z nimi w związek frazeologiczny. Ale tak nie jest. Prezydent ich głaszcze i dziękuje, Premier to samo i w mediach tylko Oni. Tak być nie może. Wiem jestem sfrustrowany kolejna porażką i boje sie kolejncyh, jak sobie to tłumaczę, "za karę", ale cóż może w takiej frustracji i depresji człowiek zaczyna sie zastanawiać.
P.s.Przy zerowych komentarzach mogę cieszyć się, że mogę tu wypisać wszystko, bardzo szczerze i bez ukrywania między wierszami wszystkiego. Część i tak nie została nazwana po imieniu, ale jak na mnie to i tak dużo bo wstydze się. Taki jestem