21:27 / 08.11.2007 link komentarz (0) | Balans między fizyczną pracą proli a umysłowym działaniem biurowców doprowadził mnie dzisiaj tutaj. Witam. Oto fotel psychologa dnia dzisiejszego. Kozetka może a nie fotel. Siadam. No kładę się. Sklepik z płytami 100% podziemie, Rodzina, aaa..Zderzenie z realiami. Pfe. Co będzie za 10 lat nie wie nikt. Nikt nie wie jaki zawód opłaca się obecnie uprawiać. Czy opłaca się męczyć by później mieć luz, czy wybrać obecnie więcej umysłowego luzu? Tak naprawdę to los mnie oszukał w tym temacie. Bo patrzę na japiszonów jak na dziwaków i nie moralnych nic nie wartych palantów. Ale jakoś zarobionych w sensie - ze spokojem w kwestiach najniższych potrzeb z Maslowa. No i nie wiem co ja mam zrobić. Znaczy Japiszonem nie będę ale kim mam być? Gdzie mam być ? Pół prolem czy pół krawaciarzem? |