kecaj_kecaj // odwiedzony 35945 razy // [nlog/eye nlog/by/zbirkos] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (4294967295 sztuk)
12:27 / 17.11.2007
link
komentarz (0)
Czymże jest Twoja walka z emocjami, pesymizmem i niską samooceną? Czymże jest brak motywacji w pracy i ogólna niechęć do pracy samej w sobie pod presją i brak wolności w takim sensie? Czymże to wszystko jest przy wojnach w Afganistanie, Iraku, wszystkich w Afryce? O nie, nie będziemy dzisiaj płakać nad losem tych wszystkich w wojnę uwikłanych. Nie o to tutaj chodzi. Stań na przeciw lustra, tego fizycznie istniejącego lub tego z wyobraźni. Pomyśl co Cię wnerwia, boli i czego znieść nie możesz. Powiedz to innym, a oni powiedzą inni mają gorzej. Czy racji nie mają? A i owszem mają, ale co z tego jeśli dla przykładu Ty takiej wojny możesz na własnej skórze w życiu całym nie poczuć? Co? I będziesz tkwił w swoim bagnie z wymuszonym uśmiechem między uszami tylko dlatego bo mogli by kopać Cię buciorem wojaka z UeSA i domagać się plucia na Allaha. Mógłbyś dawać kopać się w tyłek w pracy, na czyjeś konto, dostając marny ochłap za dużą robotę i czuć się zniewolonym, ale śmiać się i czekać na lepsze dni, które mogą nigdy nie nadejść, tylko dlatego, że jak komuś to powiesz, to usłyszysz, że prawdziwie zniewolone to są dzieci w Afryce i ty masz piknik. Kiedyś Polacy też byli zniewoleni i opluwani, a świat jakoś potrafił iść na przód i wymyślać udogodnienia, nie zważając na Drzymałę ze swoim wozem i te pe. Zimno mi już 20 minut czekam na przystanku. "Pomyśl, że inni nie mają domu..." I kurwa co? To może wszyscy położymy się na chodniku i zrobimy zawody w zamarzaniu, na kto szybciej i wtedy będziemy mogli narzekać, a i tak CI powiedzą "Spójrz tamci są słabsi i szybciej umrą, nie masz się czym przejmować".
Teraz zabierz całą wrażliwość i współczucie, które miały niby we mnie tkwić i pomyśl co chcesz.
Nie, nie musisz pytać o to, czy mi nie szkoda tych dzieci i czy nie pomógłbym. Sam wiem co bym zrobił, sam wiem co chcę napisać i powiedzieć. To nie jest przeciw nim i przeciw wspaniałemu ruchowi dla dobroci, miłości i popularności za nadmiar pieniędzy ładowany w charytatywkę. Wiem, wiem, dobroduszni obywatele, że lepiej jak ma to wydać na Afrykę, Somalię, Afganistan niż na Kolumbię. Jedno chcę powiedzieć będąc daleko od radykalnych osądów, bo czarno biały charakter tych słów to ostatnie czego mi potrzeba. Jedno chcę powiedzieć. Myśląc o sobie o swoich problemach i patrząc na drugi biegun gdzie krew się leje jak te słowa. Jedno wystarczy mi powiedzieć i uciąć ten tekst. Domyśl się reszty, interpretacja dowolna. Każdy prowadzi swoją własną wojnę i dla każdego to najważniejsza Wojna.