07:25 / 20.05.2008 link komentarz (0) | Wtorek. Wydaje mi się , że w ten dzień mam co tydzień więcej mocy i nadganiam wszystko. Nieważne. Wtorek. Gramy mecz mecz mecz! Ostatni w tym sezonie, cóż tu dużo mówić , nieudanym sezonie. Ale plan na mój mecz dzisiejszy to pierwszy w lidze hat trick, nieistotne czy klasyczny czy nie, ale dzisiaj strzelamy HAT TRICK! Rozumiesz?
Teraz tak. Zbliża się długi weekend i mnie nie będzie bo muszę się odciąć, koniecznie. Zero oczekiwań, pretensji, wymagań wstawania na 7 do Mikołowa. KONIEC. Na 4 dni- spokój.
A podjarała mnie wczoraj próba Kubańskich Pomarańczy, bo chłopaki dobrze grają , a na potrzeby pewnego filmiku i pewnego koncertu zagraliśmy po zwrotce do improwizacji i było seryjnie bardzo dobrze. Może coś kiedyś stworzyć?
W domu jest sympatycznie i ciepło. Rewelacyjnie. Kocham swoje mieszkanie i osobę, z którą w nim mieszkam. Daj nam siłę, żeby móc się tym cieszyć i nie myśleć o pracy. Praca mnie zżera i boli mnie to i odbiera chęć do wielu rzeczy.
Pora zmienić myślenie, pora odetchnąć i zawalczyć o swoje, ale nie w pracy. Praca to syf. Pora zawalczyć o lepsze samopoczucie, tylko na razie nie wiem jak.
|