11:13 / 02.07.2008 link komentarz (0) | kiedyś powiedziałem w pracy, że nie piję kawy rano , że nie lubię, a potem sie dziwili jak się owej kawy napiłem. Bo chodziło mi o to , że kawy do śniadania nie lubię, bo śniadanie popijam koniecznie herbatą ewentualnie w śniadaniach hotelowych jakimś sokiem czy wodą na dodatek. haha hotelowe śniadania jak to brzmi! ej
a teraz ogólnie lubię się napić kawy dla smaku i dla "the long distance runner reakcji")****. I staram się nie uzależnić się od niej! chyba mi się udaje. Niestety kaza coraz częściej mnie pobudza, a tego też nie chcę, bo w moim umyśle mi to przeszkadza jak coś mnie stymuluje , pobudza nie naturalnie. Nie cierpię świadomości, że to co we mnie siedzi jest nienaturalne. O rany , teraz piszę to też po kawie prawie już wypitej! Czyżby okazało się, że po kawie mam większą wenę i lepiej mi płyną litery?? O rany! Twórczość w każdej formie musi być naturalna, musi płynąć z człowieka, a nie jego mieszanki z kofeiną, kokainą , amfetaminą, marihuaną, czy jakimiś innymi specyfikami. To moje podejście piękne ideały więc chrzanić kawę - ale kurcze taka z ekspresu z ciastem, lodami, słodyczami typu czekolada? kurcze jak rozwiązać ów konflikt? Przecież , wcześniej co prawda nie nazywałem tego po imieniu, ale twórczość właśnie chcę żeby była czysta. Przez to też po części mogę być drewno i Rasiak, bo się nie potrafię zluzować i napisać coś pod wpływem, ale też odkrywać tych narkotycznych horyzontów. A ty mi teraz powiedz, czy legendy były i są gwiazdo-legendami bo ćpały czy też ćpały bo były gwiazdami i są legendami?? Podaj mi dłoń pozwól siąść na koronie drzewa, heroina, wódka, jointy, konserwy impreza bez przerwy, samobójstwo. A ja jestem tym gościem, z dworu królewskiego , który był w cieniu Amadeusza, i tym , którego oszczali na początku filmu tak? Znam zasady okej.
Jacie ale mi się horyzonty otworzyły po tej kawie! Jestem ćpunem kawowym , może zostanę gwiazdą?
Pokaż mi legendę gwiazdę abstynenta?????
A pokaż mi legendę gwiazdę ćpuna??? raz dwa czy sztery i tak dalej. Ja cie nie mogę!
A wczoraj nadrobiłem zaległości nagraniowe, bez kawy , ale było już napisane o nie mogę.
Łona jest dobry ale ma kawę i szlugi (setki marlboro, rozpuszczalna kawa i muzyka). Ludzie !
A może kawę też odrzucę?? może poszerzę swój abstynencki ascetyzm i narzuce kolejne oczyszczające ograniczenie?? Boże , może!
JAaaaa
ale jazda
miałem narkotyczne wizje po kawie.
nie sadzić, nie pić zdelegalizować to te parę słów , które nie wiem czy zarymować!
**** - The Long Distance Runner Efekt/reakcja - to chwila kiedy po wypiciu kawy wrzucasz sobie kawałek The Long Distance Runner i chcesz pod instrumental tego kawałka nagrać swój utwór, w którym podkreślisz, że będziesz pisał i nagrywał to gówno dalej , pomimo braku zainteresowania i pozytywnych opinii!
Ale JAzda |