kecaj_kecaj // odwiedzony 35868 razy // [nlog/eye nlog/by/zbirkos] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (4294967295 sztuk)
08:13 / 15.10.2008
link
komentarz (3)
Oj ludziska, ludziska. Jaki świat taki rap? Nie wiem. Ogólnie to cholernie ostatnio mnie pokusił o zastanowienia świat i kusi dalej. Świat w sensie ludzie w nim żyjący. Ok do rzeczy.
Po pierwsze, piątkowa myśl niezdecydowanego Jacka to schemat zależności budowany przez kogoś kto nami steruje - wiem wiem wszyscy stwierdzą że to teoria spiskowa, ale co? "Jak im się nasza kuchnia nie podoba niech se sami gotują".
Przecież obecne wokoło 30 latki to wyrób wczesnego kapitalizmu, ktoś im wtoczył w żyły Yuppi Yuppi styl, w którym trzeba być miłym, uprzejmy, a gdy pojawią się kłopoty, trzeba zjechać ostro z bluzgami w wiązanki połączonymi. Trzeba dbać o własny PR szczególnie przed szefostwem, do tego jeść sushi, grać w golfa, chodzić na wszystkie mega koncerty, no i oczywiście jak najprędzej zrobić MBA. (Kij wam w oko bo w dupę to przyjemność).
Ale to co w tym najważniejsze to fakt, że zarabia się forsę, forsę którą też trzeba kochać i pożądać. A jeżeli ta kasa już jest to teraz są banki i fundusze, które od nich tą kasę wyciągną każą inwestować, oszczędzać bo emerytury nie będzie itp. itd.
Więc jak dla mnie jeżeli ktoś wychowuje ludzi na bezsercowe maszyny do zarabiania, to jest w tym jakimś cel - efekty czyli pieniądze niech będą wchłonięte przez innych pod przykrywką oszczędności. A tu kryzys, plama i gdzie macie ten hajs chłopcy i dziewczęta?

TO raz. A dwa.
Patrzę na te wszystkie zjawiska, w sieci, na sreMTV, i innych TV i myślę , że przyszło żyć w dennych czasach. Wojewódzki się błaźni za pieniądze z wymuszonym luzem przekonując Krzysztofa Zanussiego żeby mówili sobie TY. I kolejny raz wychodzi na to, że jak gada z kimś inteligentnym to tylko potrafi się zbłaźnić. I tyle. Wiem wiem, to maska, poza , ale w takim razie Ile można sprzedać , żeby dostać więcej?
Nie mówiąc już o porażkach typu Tila Tequilla czy jakoś tak, kurcze apokalipsa Kyrie Eleison jakby powiedziała Facetka co uczy Czesia. A wokół ludzie, którzy na tym bazują, wierzą w to, oj oj oj mój drogi świecie, co to się dzieje?
Bazując na jakiś emocjach, wrażeniach, wrażliwości, szukam czegoś więcej. I nie teatru, opery, Bjork, Massive Attack, Ambitnych filmów, ambitnych książek (kij Wam w oko bo w dupę to przyjemność). Szukam zwykłości w moim mniemaniu i to takiej pozytywnej zwykłości z zadbaniem o jakość a nie tylko ilość, o Akademię Pana Kleksa, Czterech Pancernych, Siedem życzeń, a może i Sliders nawet, Leona itp i mam nadzieje, że to nie dlatego że mam do tamtych rzeczy sentyment, ale chyba są po prostu wciąż dobre niż miernota naszych dni z Fabrykami gwiazd, mającymi talent tańczącymi i śpiewającymi gwiazdami na scenie na lodzie w samochodzie odzie dzie cie?