11:26 / 10.11.2008 link komentarz (2) | Kurcze , masakra co za dziwny poprzewracany do góry nogami dzień!. Na starcie obudziłaś mnie o 5 rano,czyli na pół godziny przed budzikiem czyli już nie pośpię, czyli jestem wściekły! Ale jakoś się ogarnąłem bo co będę się wściekał w końcu ja spokojny człowiek jestem. Nawet racjonalnie rozwiązałem sprawę z tankowaniem i słusznie jak się okazało. W pracy dostałem kopa nie wiadomo skąd! Załatwiłem sporo ważnych rzeczy gadałem z 7-8 naszymi dostawcami i jechana od rana ale załatwione. I wtedy "milionart" http://niepyskoj.fotolog.pl/ mówi mi, że dzisiaj jest śląski rap festival, że tam bitwa jakaś śląśk kontra gorole, że Fokus rah, bzzzzyty, Dab, Pezet takie tak, że 45 zeta, ale ja już przecież wiedziałem, że całonocna impreza w Katowicach to jest coś co ja muszę zaplanować! Rany zgred ze mnie straszny ale moja spontaniczność jest na poziomie -1234! nigdzie wiec nie pójdę chyba że zdarzy się cud. No i mało tego. Okazało się po 11, że spotkania nie będzie i że mogłem mieć dzisiaj wolne! Nie marudzę w tej kwestii bo nie było ciężko, jakoś nie myślę o tym, że inni mają lepiej, bo jak nie lubię "inni mają gorzej" to równie nie lubię "inni mają lepiej" (chyba). Ale załatwiłem sporo a nikt mi nie przeszkadzał i leci WE FUNK radio. Tylko mogłem pospać ... nic nie zmienię. Ale poniedziałek ów jest dziwny i zaskakuje mnie. Jak na razie jeszcze się nie wnerwiłem wściekłość nie wróciła. A mój kolega od piątkowych rozmów dostał dziś też zamotki bo jak wczoraj mu wysłałem nagrany wczoraj wieczorem kawałek, do którego rozmowa z nim mnie zainspirowała i jeszcze Brown Sugar w sobotę na Polsacie, to on myślał, że to co innego i olał. I mówi dzisiaj dzięki, dzięki, a ja na to ok, że coś tam i się okazało, że on jeszcze nie wiem że to mój utwór i dopiero potem ściągnął. Toatlne wariactwo poniedziałek dziwny jak nic! I jeszcze podczas pierwszych linijek tego wpisu on się skasował i jakby to powiedział maślana: "W kapsko dziuni, zesrało się". Czuję się więc dziwnie...i nawiązując do poprzedniego cudzysłowa jeszcze można powiedzieć, że czuję się jak Anusiak, który oberwał maczugą..."Nie znam Was, Nie wiem, Nie znam się..." |