07:48 / 19.11.2008 link komentarz (12) | Widzę śnieg, pierwszy śnieg, słaby, topniejący ale widzę. Czy rozświetli tą pochmurną jesień? Jesień umysłów, jesień pracownika, jesień... Kolejny raz dobijam się tu i ówdzie i nie mogę się doczekać odpowiedzi. Czy to czas na jakieś radykalne kroki? Na zmianę swojego toku postępowania? Bo ogólnie to brakuje mi sił, szczególnie jak naiwnie wierzę w szansę, a potem czekam czekam czekam i nic. Czuję się w tym całkowicie osamotniony, wypchnięty na aut, ale świadomie pozostaję na tym aucie. Bolesne chwile i brak siły, mentalnej i fizycznej. Może więc jesień wciąż trwa?
Częściej piszę jak boli tak już mam.
A dzisiaj przypada środa zwątpienia i obojętności. |