07:31 / 23.12.2008 link komentarz (5) | Już prawie. Nic tu prawie nie piszę, bo zaraz po rozwiązaniu tematu w pracy, zachorowałem i wena spadła do 0. A teraz jest już prawie, tak o krok. Święta, na które tak czekam zaczną się jutro wieczorem.
Miały być dla mnie chwilą oddechu i na pewno będą, ale chyba większą niż się spodziewałem.
Czekam, czekam, ale też na to, ażeby zakończyć te kilka dni po Nowym Roku i zmienić otoczenie. Każdego dnia przekonuję się, że decyzja była dobra, bo ten chaos na dłuższą metę by mnie zabił. Niemniej obecne gonienie z obowiązkami jeszcze mi zapycha głowę i męczy. Ale już tak blisko! Choinka już stoi kot ją czasem atakuje, najważniejszy prezent kupiony. Jeszcze trochę ogólnych rzeczy do zrobienia i kupienia i możemy zacząć. Nie będę się bardziej rozwodził i wrócę do Was z weną, ale póki co, zrobię swoje i....nastanie tych kilka dni dla NAS.
Wesołych i Zdrowych |